W tym wyjątkowym, długo wyczekiwanym czasie, życzę dużo zdrowia, wielu powodów do radości – tych małych i tych dużych. Życzę Wam także, abyście to Boże Narodzenie spędzili z osobami, które są Wam bliskie – niech to będzie czas pełen miłości, spędzony w rodzinnym gronie, czas odpoczynku i refleksji.
piątek, 23 grudnia 2016
Wesołych Świąt!
W tym wyjątkowym, długo wyczekiwanym czasie, życzę dużo zdrowia, wielu powodów do radości – tych małych i tych dużych. Życzę Wam także, abyście to Boże Narodzenie spędzili z osobami, które są Wam bliskie – niech to będzie czas pełen miłości, spędzony w rodzinnym gronie, czas odpoczynku i refleksji.
wtorek, 20 grudnia 2016
Zimowy Skrzat Józio
Witam!
Czas leci jak oszalały, a ja ciągle cierpię na jego chroniczny brak. Przez ostatnie dwa tygodnie,robiłam skrzaty, wianki, poduszkę i oczywiście choinkę.
Robienie Zimowego Skrzata Józia, sprawiało mi chyba największą radochę, został tak szybko adoptowany, że sama nie zdążyłam się na niego napatrzeć:-( . Józio miał ponad 50 cm wysokości.
Czas leci jak oszalały, a ja ciągle cierpię na jego chroniczny brak. Przez ostatnie dwa tygodnie,robiłam skrzaty, wianki, poduszkę i oczywiście choinkę.
Robienie Zimowego Skrzata Józia, sprawiało mi chyba największą radochę, został tak szybko adoptowany, że sama nie zdążyłam się na niego napatrzeć:-( . Józio miał ponad 50 cm wysokości.
Poduszka w kształcie kotka powstała na specjalne życzenie .
Tak mi się spodobała, że ................sobie chyba też uszyję:-)
Pozdrawiam
niedziela, 4 grudnia 2016
Zimowy Skrzat Radosnek
Witajcie:-)
Przeglądając różne strony internetowe trafiłam na skrzaty robione z pończoch, muszę powiedzieć ,że była to miłość od pierwszego wejrzenia i nie pozostało mi nic innego, jak sobie takiego zrobić. Zrobienie skrzata zajęło mi trochę ponad tydzień ale przyjemność z tworzenia jest nie do opisania.Skrzat wyszedł mi tak paskudny, że aż cudny w tej swojej brzydocie. Co na niego popatrzę, to sama się śmieję, a na żywo jest jeszcze śmieszniejszy.Syn natomiast stwierdził, że mógłby straszyć dzieci jest tak okropny. A Wam jak się podoba?
Skrzat Radosnek ma 68 cm z czapką.
Pozdrawiam
Przeglądając różne strony internetowe trafiłam na skrzaty robione z pończoch, muszę powiedzieć ,że była to miłość od pierwszego wejrzenia i nie pozostało mi nic innego, jak sobie takiego zrobić. Zrobienie skrzata zajęło mi trochę ponad tydzień ale przyjemność z tworzenia jest nie do opisania.Skrzat wyszedł mi tak paskudny, że aż cudny w tej swojej brzydocie. Co na niego popatrzę, to sama się śmieję, a na żywo jest jeszcze śmieszniejszy.Syn natomiast stwierdził, że mógłby straszyć dzieci jest tak okropny. A Wam jak się podoba?
Skrzat Radosnek ma 68 cm z czapką.
Pozdrawiam
poniedziałek, 21 listopada 2016
I znowu anioły z masy solnej
Oprócz lepienia z ziaren kawy, uwielbiam tworzyć anioły z masy solnej.Co jest w tym najciekawsze? Za każdym razem gdy maluję im twarze, staram się robić to tak samo, zmieniam tylko kolory oczu i ust, a każda z nich jest inna.Nie potrafię zrobić dwóch identycznych. Między innymi też za to, cenię sobie prace wykonywane ręcznie, że są niepowtarzalne.Zobaczcie sami.
Agnieszka
Agnieszka
Aleksandra
Aida
Afrodyta
Anna
Alicja
Pozdrawiam
piątek, 18 listopada 2016
Wianki i Krasnoludek Skrzypek
Jeszcze w tamtym tygodniu, powstały moje pierwsze w życiu wianki. Przekopałam internet szukając inspiracji na te piękne ozdoby i oto co wyszło:-).
Wianek srebrny
Wianek złoty
Mojej siostrze tak się spodobał, że musiałam zrobić następny.
Wianek srebrny
Muszę przyznać, że jest to fantastycznie relaksujące zajęcie, polecam wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę z rękodziełem i nie tylko.Wianki robi się bardzo szybko. Jedynym problemem jest niemały koszt jego wykonania.Chociaż dla zmniejszenia kosztów zawsze można wykorzystać szyszki, kasztany,żołędzie itd.
A efekt końcowy czasami może nas samych zadziwić.
Ponieważ jestem już chyba uzależniona od moich "kawowych robótek", całkiem przypadkiem powstał jeszcze Krasnoludek Skrzypek (jeden z moich faworytów z rodziny Krasnoludów).
Pozdrawiam
Wianek srebrny
Wianek złoty
Mojej siostrze tak się spodobał, że musiałam zrobić następny.
Wianek srebrny
Muszę przyznać, że jest to fantastycznie relaksujące zajęcie, polecam wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę z rękodziełem i nie tylko.Wianki robi się bardzo szybko. Jedynym problemem jest niemały koszt jego wykonania.Chociaż dla zmniejszenia kosztów zawsze można wykorzystać szyszki, kasztany,żołędzie itd.
A efekt końcowy czasami może nas samych zadziwić.
Ponieważ jestem już chyba uzależniona od moich "kawowych robótek", całkiem przypadkiem powstał jeszcze Krasnoludek Skrzypek (jeden z moich faworytów z rodziny Krasnoludów).
Pozdrawiam
środa, 9 listopada 2016
Krasnal Pierożek II
Kto z nas nie lubi pierogów? Ruskich, z mięsem, kapustą i grzybami, kaszą lub jagodami?
Nie znam takiego człowieka.
Pamiętam, jak byłam jeszcze nastolatką zostałam zaproszona na wykwintny obiad. Na stole były rozłożone białe serwetki ( dla każdego po dwie :-) ),kryształowe kieliszki do których nalano mi wodę a daniem głównym były.......pierogi ruskie.Wtedy, czułam się jakby podano mi czarną polewkę:-(.
Moja mama zawsze robiła pierogi, gdy nie miała pomysłu na obiad lub nie za bardzo, miała co zrobić.
Do wykarmienia miała dużo "dziobków"........ aż osiem..Pierogi dla nas były daniem bardzo pospolitym.
Dzisiaj dopiero będąc matką i żoną zdałam sobie sprawę, ile czasu potrzeba, żeby zrobić te chociażby 100 szt. pierogów, które wiadomo.......syn i mąż wręcz pochłaniają.Kupionych niestety, nie jedzą.
Ponieważ Krasnal Pierożek I został adoptowany bardzo szybko i zyskał bardzo dużo pozytywnych opinii, stworzyłam kolejnego, tym razem w jesienno - zimowym wydaniu.........i myślę ,że to nie ostatni.
Krasnal Pierożek II
A jak Wam się podoba?
Pozdrawiam
Nie znam takiego człowieka.
Pamiętam, jak byłam jeszcze nastolatką zostałam zaproszona na wykwintny obiad. Na stole były rozłożone białe serwetki ( dla każdego po dwie :-) ),kryształowe kieliszki do których nalano mi wodę a daniem głównym były.......pierogi ruskie.Wtedy, czułam się jakby podano mi czarną polewkę:-(.
Moja mama zawsze robiła pierogi, gdy nie miała pomysłu na obiad lub nie za bardzo, miała co zrobić.
Do wykarmienia miała dużo "dziobków"........ aż osiem..Pierogi dla nas były daniem bardzo pospolitym.
Dzisiaj dopiero będąc matką i żoną zdałam sobie sprawę, ile czasu potrzeba, żeby zrobić te chociażby 100 szt. pierogów, które wiadomo.......syn i mąż wręcz pochłaniają.Kupionych niestety, nie jedzą.
Ponieważ Krasnal Pierożek I został adoptowany bardzo szybko i zyskał bardzo dużo pozytywnych opinii, stworzyłam kolejnego, tym razem w jesienno - zimowym wydaniu.........i myślę ,że to nie ostatni.
Krasnal Pierożek II
wtorek, 8 listopada 2016
Krasnoludki: Suvenirek i Zygułka
Moja "Fabryka Krasnoludków" powoli nabiera tempa. Te małe skrzaty tak mnie zaczarowały, że prawie każdego dnia, mam pomysł na nowego ludka. Jeśli go nie mam, to zawsze ktoś mi go podsunie, są przecież wizytówką Wrocławia.
I tak pochłonięta jeszcze emocjami konkursu, w którym wzięłam udział, stworzyłam swojego Krasnalka Suvenirka, w takim samym ubranku jak konkursowy Krasnal.
Na specjalne zamówienie powstał również Krasnoludek Zygułka,w fartuszku firmowym i z koszyczkiem pełnym przepysznych wyrobów firmy Zyguła: szynką tradycyjną, piwoszkami i szynką Zyguły.
Pozdrawiam
I tak pochłonięta jeszcze emocjami konkursu, w którym wzięłam udział, stworzyłam swojego Krasnalka Suvenirka, w takim samym ubranku jak konkursowy Krasnal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























